Czasami brakuje pocieszenia, czasem zwykłego milczenia. Każdy chciałby znaleźć przystań od życia znoju. Wśród zmartwień i burz małą, cichą oazę spokoju. To dziwne, że tak dążymy by znaleźć w życiu nadzieję. Choć los uparcie gnębi i w twarz głośno się śmieje. Każdemu potrzeba czasem, by ktoś utulił w rozpaczy. Kto raz chociaż przeżył rozpacz, wie ile to znaczy? To dziwne, gdy o tym pomyślę, trzeba nam tak niewiele. Być sobą zawsze dla siebie, dla kogoś być przyjacielem.