To wszystko subiektywne odczucie na swój temat ;) Na przykład ja tam uważam, że jestem generalnie fantastyczny, ot i proszę: absurd, ironia, sarkazm, brak świętości, bezgraniczny realizm zaprawiony potężną nutą optymizmu. Umiem skutecznie i sprawnie posłużyć się zarówno pralką jak i wiertarką. Taniec traktuję jak zajęcia fitness a największą radością jest zadowolenie osoby dla której coś ugotuję...mógłbym tak jeszcze długo i namiętnie pisać ale co za dużo to nie zdrowo.
Aha i jeszcze powiem tak, trochę na przekór panującej tu modzie, przyjmuję oczka, buziaczki a także pieniądze, szampany, bombki świąteczne, zegarki komunijne, skarpetki i tak dalej...hehehe ;D
Cóż...poszukuję dziewczyny, dla której będę w stanie przenieść Himalaje kamyk po kamyku za okno naszego domu, żeby jak wstaje rano miała przed czym się przeciągnąć...ot tyle.
A bardziej realnie, potrzebuję lekko neurotycznej ale zdrowej psychicznie dziewczyny-przyjaciela, przy której będę czuł się po prostu "dobrze". Oczywiście cudownie byłoby, gdyby odpowiadała mi jej uroda skoro mam jej patrzyć w lico dłużej niż 5 minut ;) oraz żeby temperament sprawił większą mobilność niż kłoda drewna lub dmuchana lala ;D...przydatna zarówno do spędzania czasu za dnia jak i w nocy, w każdej nawet najbardziej nieprzewidywalnej sytuacji. I żeby cykorem nie była!!!! :)
A jeśli i to się nie uda, to klasyczny friend wystarczy ;)