Jestem typowym produktem amerykanskiej komercjalizacji.Na potrzeby pan w jednej chwili romantyk,w innej przedsiębiorczy businessman,szczerze-meska modliszka.Moje potrzeby i zainteresowania ograniczaja się do 4 P.Najbardziej adekwatne okreslenie pasujace do mojej osoby to:erotoman gawedziarz.Mimo licznych wspomagaczy ta dziedzina zycia pozostaje juz w sferze marzen.
Pani najchetniej z Polski,bo sa najlatwiejszym lupem.Jako jedne z nielicznych pozostaly w wiekszosci nieskazone przez chciwosc i interesownosc.Sa naiwne i zazwyczaj uczciwe.Jako krotkodystansowiec lubie latwe zdobycze,bez zbytniego zaangazowania.Z latwoscia rozbudzam wyobraznie i oczekiwania,obiecujac dalekie i blizsze podroze,czasami napisze wierszyk.W zaleznosci od potrzeb pani potrafie byc romantyczny i uwodzicielski.Uciekam kiedy zaczyna byc zbyt intymnie,nie baczac,ze moje gierki lamia niewiescie serca.W gruncie rzeczy boje sie bliskosci,przy tym jestem chyba sknera i obiecujac romantyczne podroze ,raczej ich nie planuje.Lubie tylko narastajace napiecie,oczywiscie tylko do pewnego momentu.Moze znajdzie sie pani,ktora utrze mi nosa i potrafi zatrzymac przy sobie.Inaczej czeka mnie samotna starosc,mimo dolarow na koncie.