MikeM80

About me

Sex:
Male
Age:
45 years old
Zodiac sign:
Leo
Marital status:
divorced
Education:
university graduated
Localization:
United States, Florida, Miami-Dade, North Miami Beach

Appearence & character

Smoking:
trying to give up
Alcohol:
I like to drink
Height:
172
Figure:
medium
Hair color:
dark brown
Eyes color:
brown
Languages I can communicate in:
polish, english
What are you looking for?:
friendship, long-term relationship, just fun

About

Brzydki, upierdliwy, bez poczucia humoru, zacofany, uparty, nieczuły, ignorant, bez pomysłu na życie i oczywiście egoista. Więcej detali na temat innych wybitnych cech charakteru prześle na specjalne życzenie - Po co się zbytnio chwalić na początek ;) Aahh, prawie zapomniałem - lista śmiertelnych chorób zakaźnych, które roznoszę za dodatkowa oplata :) W pakiecie z darmowa lista osób, które poniosły z tego powodu śmierć.

Looking

Sam się zastanawiam. Trzeba byc odważnym by się kontaktować z takim beznadziejnym osobnikiem jak ja ale nawet ze zwierzętami udaje się zaprzyjaźnić wiec widzę duże szanse. Nie gryzę - przynajmniej w większości wypadków ;) ale nie pamiętam czy mam szczepienia na wściekliznę. Jeśli chodzi o jadowitość ukąszenia to może się ona ujawnić w pewnych wypowiedziach i okazać nawet śmiertelną dla przyjaźni. A to jej chyba szukam - brakuje mi bliskiej osoby (a to chyba nie dziwne będąc takim wariatem, ale przynajmniej szczerym :) )

My Interests

Lepiej się nudzić - ale można się tez interesować nauka, technika, przyroda, sztuka, życiem albo innymi "pierdołami". Nauka jak najbardziej, nawet już tabliczkę mnożenia znam na pamieć. Technika tez nie jest mi obca, w końcu korzystam z komputera. Z przyroda jestem w zgodzie i wiem jak kosić trawę i jak się popsikać sprayem na komary. Sztuka towarzyszy mi od dziecka i to na wielu płaszczyznach od bazgrania kredkami w przedszkolu do sztuki popełniania błędów życiowych. A życie i te inne pierdoły to mnie jakoś doświadczają codziennie wiec nie szukam dodatkowych wrażeń specjalnych w tym temacie (ale bungee jumping raz w miesiącu jest chyba spoko - chyba ze praca dostarczy podobnych wrażeń). ;)